Armenia - Kompleks klasztorny Sevanavank nad jeziorem Sevan


Sevanavank to zabytkowy ormiański klasztor z IX wieku, położony na stromym wzgórzu na półwyspie jeziora Sevan, kilka kilometrów na wschód od miasta Sevan, w prowincji Gegharkunik w Armenii.

Widok na wzgórze klasztorne z parkingu

Plan usytuowania budynków klasztornych

Półwysep na którym znajduje się klasztor, niegdyś był wyspą. Jego historia sięga czasów epoki brązu. Znajdowała się tu pogańska świątynia (mehia), która została ufortyfikowana murem obronnym. 

Ruiny kościoła Św, Harutuna

Najstarszym kościołem w tym miejscu jest kościół św. Harutuna (na planie pod numerem 5) , założony przez Grigora Lusavoricha w 305 roku. Obecnie kościół to ruina, zostały tylko fundamenty świadczące o wielkości bazyliki. 



Kościół był jedną z niewielu centralnych bazylik kopułowych w Armenii. Został zniszczony podczas trzęsienia ziemi, które miało miejsce w 995 roku.




Po za ruinami kościoła Harutuna na półwyspie znajdują się dwa inne kościoły, których budowę datuje się na rok 874. Inskrypcja znaleziona na jednym z kościołów zaświadcza, że Sevanavank został założony przez księżniczkę Marię, córkę króla Ashota I w 874 roku. 

Widok na kościoły od strony wejścia

Kościół Matki Bożej 

Kościół Świętych Apostołów

Zabudowania wzniesiono z ciemnego tufu wulkanicznego, przez co zwano go Czarnym Klasztorem. Legenda głosi, że początkowo klasztor służył jako miejsce zesłań źle sprawujących się mnichów.
Z czasem klasztor zaczęto rozbudowywać o kolejne cele mnichów i budynki gospodarcze. Dziś pozostały po tych pomieszczeniach jedynie fundamenty znajdujące się przed kościołem Świętych Apostołów.

Pozostałości po celach mnichów i pomieszczeniach gospodarczych



Do naszych czasów przetrwały dwa kościoły, które nadal są czynne. Kościół Matki Bożej i Kościół Świętych Apostołów. Niestety trzeci kościół został zburzony w czasach Związku Radzieckiego (na planie z oznaczeniem nr 3), kamienie przeniesiono i ponownie wykorzystano do budowy miejscowego hotelu. W 1930 roku klasztor został zamknięty. Choć przeszedł renowację w latach 50.XX wieku, to nie odzyskał pełnego blasku, a wiele zabudowań jest w ruinie. 


Kościół Matki Bożej

Sevanavank był ważnym ośrodkiem kaligrafii, w którym przepisywano i ilustrowano setki ormiańskich rękopisów. W Kościele Matki Bożej przechowywano niegdyś najcenniejsze dary jakie otrzymał klasztor były to m.in. manuskrypty, książki, biżuteria, krzyże i wiele innych bezcennych przedmiotów.  


Wnętrze kościoła

Wnętrze kościoła



Kościół Świętych Apostołów


W kościele Świętych Apostołów znajdują się inskrypcje z IX wieku sugerujące powstanie kościołów i fundatora. Przed wejściem do kościoła ustawione są chaczkary. 





Ołtarz Kościoła Świętych Apostołów



Cennym zabytkiem kościoła jest kamień krzyżowy na którym znajduje się dziewięć scen. W centrum znajduje się ukrzyżowany Chrystus, po obu stronach krzyża klęczą Matka Boska i Jan Ewangelista. 
Pod ukrzyżowaniem znajduje się scena zniszczenia piekła. Pod stopami Chrystusa są "bramy piekielne", prawą ręką chwycił Adama, a ta z kolei chwyciła rękę Ewy. Krzyżem lewej ręki dźga węża, a prawą ręką wyciąga Adama i Ewę z paszczy drugiego węża.



Wygląd obu kościołów jest prosty, bez rzeźb i innych ozdób. Tu stawia się na prostotę i skromność. A wszystko to uwieńczone jest przepięknym widokiem na jezioro Sevan i góry majaczące w oddali. 


Jezioro Sevan, to największe jezioro w Republice Armenii, a także największe jezioro Kaukazu i jedno z najwyżej położonych jezior świata (1899 m n.p.m.). Razem z jeziorami Wan i Urmia nazywane jest jednym z trzech mórz Armenii (jako jedyne spośród nich leży na terytorium współczesnej Republiki Armenii). Jezioro chronione jest przez Sewański Park Narodowy od czasu jego utworzenia w 1978, kiedy jeszcze Armenia była jedną z republik ZSRR.
 


Sewanawank to miejsce, które zdecydowanie warto polecić do zwiedzenia. Piękne widoki to taka wisienka na torcie. Na półwyspie znajduje się również rezydencja prezydenta Armenii, do której dotrzeć się nie da gdyż jest pilnie strzeżona. Choć osobiście kościołów zwiedzać nie lubimy, to miejsce nas urzekło. 

GALERIA ZDJĘĆ


















Komentarze