Czechy - Zamek Radyně
Radyně to niewielka miejscowość w zachodnich Czechach, położona na obrzeżach niewielkiego miasta Starý Pilzenec. Główną atrakcją turystyczną są ruiny zamku królewskiego. Znajdują się one na wysokości 567 m n.p.m.
Zamek został zbudowany w latach 1356-1361, prawdopodobnie według planu Michala Parléřa i został nazwany Karlskrone (Korona Karola) na cześć jego budowniczego, króla czeskiego Karola IV, ale nazwa ta nie przyjęła się, a zamek stopniowo przyjął nazwę wzgórza, na którym został zbudowany - Radyně. Nowa warownia miała częściowo przejąć funkcję nieistniejącego już grodu, którego ruiny wciąż wznosiły się ponad miastem. Miał więc stać się centrum administracyjnym i obronnym królewskich dóbr, które znajdowały się w okolicy po założeniu królewskiego miasta Pilzno.
Zamek został zbudowany w latach 1356-1361, prawdopodobnie według planu Michala Parléřa i został nazwany Karlskrone (Korona Karola) na cześć jego budowniczego, króla czeskiego Karola IV, ale nazwa ta nie przyjęła się, a zamek stopniowo przyjął nazwę wzgórza, na którym został zbudowany - Radyně. Nowa warownia miała częściowo przejąć funkcję nieistniejącego już grodu, którego ruiny wciąż wznosiły się ponad miastem. Miał więc stać się centrum administracyjnym i obronnym królewskich dóbr, które znajdowały się w okolicy po założeniu królewskiego miasta Pilzno.
Zarządcami zamku byli w większości przedstawiciele drobnej szlachty z okolic Pilzna. Zwano ich burgrabiami. Ich obowiązkiem było monitorowanie i zapewnianie bezpieczeństwa szlaku handlowego z Norymbergi przez Ratyzbonę do Pragi. Nadano im także prawa sędziego do orzekania kar w tym także wyroków śmierci dla przestępców.
Oficjalną funkcję pierwszego burgrabiego królewskiego na zamku powierzono prawdopodobnie Zdislawowi Chlupowi, który z powodzeniem kierował budową zamku. Ostatnim był prawdopodobnie hetman Racek, za którego panowania, w połowie XVI wieku, zamek spłonął.
Oficjalną funkcję pierwszego burgrabiego królewskiego na zamku powierzono prawdopodobnie Zdislawowi Chlupowi, który z powodzeniem kierował budową zamku. Ostatnim był prawdopodobnie hetman Racek, za którego panowania, w połowie XVI wieku, zamek spłonął.
Do końca XV wieku zamkiem zarządzali kolejni burgrabiowie, a następnie został on oddany w 1496 roku Ladislavowi ze Šternberka. Otrzymał go jako zastaw za dług 1000 groszy czeskich, które pożyczył królowi Władysławowi II. W okresie tym jednak zamek stracił swoje pierwotne znaczenie i służył głównie jako rezydencja na czas polowań, do których Ladislav otrzymał prawo w odległości 2 mil. Kolejny właściciel Radyně, Ladislav II ze Šternberka, nie mieszkał już na zamku, który powoli popadał w ruinę.
Dokumenty historyczne z 1558 roku świadczą o tym, że zamkiem nikt się nie interesował. Właściciele zarówno zamku jak i okolic nie chcieli inwestować w prace remontowe. W 1920 roku gmina Pilzno odkupiła zamek i lasy od Wallensteinów.
Zamek z powodu porzucenia w XVI wieku jest obecnie cennym przykładem budowli nie przekształconej nowożytnymi przebudowami. Co więcej XIX wieczne renowacje nie ingerowały mocno w zabytkową konstrukcję, a naprawy Stowarzyszenia Ochrony Zamku Radyně i Hůrka w Pilźnie z 1920 roku przeprowadzono profesjonalnie.
Na początku lat pięćdziesiątych zamek stał się własnością państwa, a następnie na kwadratowej wieży zamkowej zbudowano konwerter sygnału telewizyjnego. W latach 70-tych XX wieku miała miejsce kolejna rozległa przebudowa zamku i pod zamkiem wybudowano restaurację z parkingiem. Od 1990 roku zamek ponownie jest własnością miasta Stary Pilzenec.
W ostatnich latach zamek był sukcesywnie odnawiany. W wieży zamkowej znajduje się stała audiowizualna wystawa bajek z tajemniczymi stworzeniami z legend zamku Radyně, wystawa historyczna z makietą zamku Radyně, a na wieży widokowej dostępna jest luneta obserwacyjna wraz z mapami obserwacyjnymi. Wieża zamkowa ma 22 m wysokości, a na jej szczyt prowadzi 114 schodów.
Obecnie zamek udostępniony jest dla zwiedzających, łącznie z wieżą przekształconą na platformę widokową. Niestety jej wygląd psują nieco nadajniki czeskiej telekomunikacji.
Komentarze
Prześlij komentarz