Bułgaria - Grobowiec Tracki w Kazanlaku
Po raz pierwszy Kazanlak odwiedziliśmy w 2015 roku. Nie był on na naszej liście miejsc do odwiedzenia. Przez Kazanlak mieliśmy przejechać w drodze z Nessebaru do Rylskiego Monastyru. Jednak los chciał inaczej. Powodem była awaria samochodu, przez którą myśleliśmy że zakończy się nasza podróż po Europie. Na nasze szczęście w tym całym nie szczęściu trafiliśmy na bardzo dobrych i życzliwych Bułgarów, którzy nam pomogli. A przy okazji mogliśmy zwiedzić miejsce wpisane na światową listę UNESCO.
| Deptak w Kazanlaku |
Każdy kierowca wyruszający w trasę samochodem musi być przygotowany na to, że podczas podróży mogą przydarzyć się różne awarie, od wymiany koła po uszkodzenie silnika. Zazwyczaj zdarzają się one w najmniej spodziewanych momentach. Tak dokładnie było w naszym przypadku. Zawsze staramy się brać w trasę zapasowe rzeczy do samochodu, ale wiadomo nie da się zabrać wszystkiego. Auto zaczęło szwankować nam na przedmieściach Kazanlaku. Musieliśmy zatrzymać się na pobliskiej stacji benzynowej aby zobaczyć co się dzieje. Okazało się, że mamy uszkodzone koło i to nie była opona tylko coś poważniejszego. Na szczęście na tyłach stacji benzynowej działał warsztat samochodowy z którego przyszedł do nas jego właściciel, zaalarmowany przez obsługę stacji, że turyści w opałach. Jak się później okazało właścicielem warsztatu samochodowego jest były bułgarski mistrz Formuły 1. Odholował naszego krążownika i przystąpił do oględzin. Okazało się że sprawa jest znacznie poważniejsza niż mogliśmy myśleć. Doszło do uszkodzenia w kole bloku łożyska, który był nie do zdobycia w całej Bułgarii. Części trzeba było ściągać aż z Japonii. Na to potrzebny był czas.
W ten o to sposób znaleźliśmy się w Kazanlaku u Valentina i Radki, naszych gospodarzy, którzy wyciągnęli do nas pomocną dłoń. Pozwolili nam rozbić w swoim ogrodzie namiot, poświęcili czas, okazali bardzo dużo życzliwości. Wspaniali starsi ludzie z sercem na dłoni i po mimo bariery językowej umieliśmy się porozumieć.
| Most na rzece Eninska jest ozdobiony postacią trackiego wojownika w rydwanie zaprzęgniętym w parę koni. |
Zabawiliśmy u naszych gospodarzy około tygodnia. Tyle czasu zajęło ściągnięcie łożyska z Japonii wraz z naprawą samochodu przez Valentina. Przez ten czas staraliśmy się nie przeszkadzać i nie być uciążliwymi lokatorami, a że były z nami nasze dwie małe córki musieliśmy jakoś zagospodarować sobie czas. Na początku Valentino ściągnął do nas swojego kolegę taksówkarza, który zawiózł nas bezpośrednio nad jezioro Koprinka, a później o umówionej godzinie odebrał. (tu zapraszam do poczytania o tym jeziorze i zaporze Bułgaria - Zapora Koprinka ) Dalej radziliśmy już sobie sami, bo nie chcieliśmy nikogo angażować do "opieki "nad nami. Wtedy też po raz pierwszy dotarliśmy do Kazanlaku, gdzie mogliśmy przemierzać uliczki i poznawać życie mieszkańców.
| Dom kultury "Arsenał" |
Kazanlak w starożytności znane jako Seutopolis znajduje się na środku równiny o tej samej nazwie, u podnóża bałkańskiego pasma górskiego, na wschodnim krańcu Doliny Róż w obwodzie Stara Zagora. Miasto znane z olejku różanego, będącego jednym z bułgarskich symboli narodowych, a także z grobu trackiego z IV wieku p.n.e., który został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Podczas naszej pierwszej wizyty w grobie trackim w 2015 roku, panie dość mocno pilnowały aby nie robić zdjęć w środku, po mimo tego, że to była kopia. Ścisk spowodowany przez turystów też nie ułatwiał robienia zdjęć. 🙈
Ponownie do Kazanlaku zawitaliśmy w połowie kwietnia 2024 roku, po dziewięciu latach od ostatniej naszej wizyty. Tym razem byliśmy z Darkiem sami, bez córek którym opatrzyły się już podróże. Samo miasto w niczym się nie zmieniło, no może przybyło kilka fikuśnych lamp które naprawdę mnie urzekły. Ja nazwałam to kącikiem muzycznym. Lampy otaczają rzeźbę damy z parasolką.
Ponownie do Kazanlaku zawitaliśmy w połowie kwietnia 2024 roku, po dziewięciu latach od ostatniej naszej wizyty. Tym razem byliśmy z Darkiem sami, bez córek którym opatrzyły się już podróże. Samo miasto w niczym się nie zmieniło, no może przybyło kilka fikuśnych lamp które naprawdę mnie urzekły. Ja nazwałam to kącikiem muzycznym. Lampy otaczają rzeźbę damy z parasolką.
| Rzeźba damy z parasolką. |
| Mapa zabytków znajdujących się w Kazanlaku |
Po miłej wędrówce przez miasto dotarliśmy do parku w którym znajduje się tracki grobowiec i muzeum z repliką grobu. Godzina była wczesna, a muzeum otwierali dopiero o 9:00 więc mieliśmy czas na spacer po parku.
Najstarsza osada na terenie dzisiejszego miasta pochodzi z epoki neolitu. W IV-III wieku p.n.e. ziemie nad górną Tundżą znajdowały się pod panowaniem trackiego władcy Seuthesa III i zajmowały ważne miejsce w historycznym rozwoju Tracji w epoce hellenistycznej. Trackie miasto Seutopolis zostało odkryte w pobliżu Kazanlaku i dokładnie przebadane w czasie budowy zbiornika wodnego Koprinka. To właśnie z terenu obecnego jeziora pochodzi najwięcej skarbów znajdujących się w muzeum w Kazanlaku.
Współczesne miasto pochodzi z początku XV wieku. Zostało założone jako twierdza wojskowa do ochrony przełęczy Shipka, a później rozwinęło się jako miasto rzemieślników. Po uzyskaniu przez Bułgarię niepodległości rzemiosło podupadło z powodu utraty rynków w ogromnym Imperium Osmańskim. Rozwinął się przemysł włókienniczy, lotniczy i wojskowy. Miasto znane jest z produkcji olejku różanego, pozyskiwanego z ogromnych pól obsadzonych różami. Podczas II wojny światowej przypadkowo odkryto doskonale zachowany tracki grobowiec z okresu hellenistycznego. W 1979 grobowiec został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Murowany tracki grobowiec kurhanowy z okresu hellenistycznego (datowany na ok. 310–290 p.n.e.), znajdujący się w północnej części miasta. Grobowiec jest częścią ogromnej (liczącej ponad 500 obiektów) nekropolii, leżącej w pobliżu starożytnego trackiego miasta Seutopolis. Przypuszcza się, iż należał do jakiegoś władcy lub arystokraty trackiego, pochowanego wraz z małżonką i zwierzęciem ofiarnym. Według badan i analiz z 2008 roku przypuszcza się, że jest to grobowiec władcy Roigosa, jednego z synów Seutusa III i jednej z jego żon. Grobowiec został przypadkowo odkryty 19 kwietnia 1944 r. przez żołnierzy rozkopujących wzgórze podczas tworzenia szańców.
W odległości 60 metrów od kurhanu mieści się muzeum, które prezentuje replikę grobu trackiego, artefakty odkryte podczas wykopalisk, oraz tablice przedstawiające historię odkrycia grobowca i przebieg prac archeologicznych.
| Wejście do muzeum |
Zaraz na wprost wejścia znajduje się replika grobowca. Ma on charakter typowego grobowca kopułowego z przedsionkiem, ceglanym korytarzem i ceglaną komorą grobową zakończoną kopułą.
| Ceglany przedsionek |
| Przedsionek z freskami |
| Freski - na suficie |
| Freski |
| Komora grobowa zakończona kopułą |
Swoją światową sławę grobowiec zawdzięcza niezwykłym freskom ściennym w korytarzu i komorze grobowej. Są jednym z najlepiej zachowanych dzieł malarstwa starożytnego z epoki hellenistycznej. Dostarczają one wielu informacji o życiu Traków. Potwierdzają tezę, że Trakowie wierzyli w życie pozagrobowe i chowali zmarłego ze wszystkim, czego używał za życia, podobnie jak Egipcjanie. Najbardziej znaną sceną z komory grobowej jest uroczysta uczta, w której uczestniczy małżeństwo, mąż z żoną. Przypuszczalnie chodzi o uroczyste pożegnanie przez żonę zmarłego męża. Przedstawione są tu też sylwetki towarzyszących parze muzykantów, sług i koni. W korytarzu namalowane freski przedstawiają scenę walki zarówno pieszej jak i konnej. Malowidła te dostarczają wielu informacji archeologom, miedzy innymi jakie uzbrojenie posiadali traccy żołnierze i w co ich przyodziewano do walk. Oprócz cennych malowideł, w grobowcu znaleziono tylko nieliczne przedmioty. Wskazuje to na to, że grobowiec został ograbiony przez szabrowników już w starożytności.
| Gablota z odnalezionymi przedmiotami w grobowcu |
Po mimo tego że jest to replika grobowca warto go zwiedzić i zapoznać się z jego historią.
Komentarze
Prześlij komentarz