Gruzja - Czarne plaże Ureki
Ureki to miasto i nadmorski kurort na wybrzeżu Morza Czarnego. Leży 50 kilometrów od Batumi i około 300 kilometrów na zachód od stolicy kraju, Tbilisi. Strefa przybrzeżna nazywa się Magnetiti i słynie z czarnego magnetycznego piasku. Według niektórych czarny magnetyczny piasek leczy szereg problemów zdrowotnych, w tym choroby sercowo-naczyniowe.
Wieś Ureki powstała na początku lat 40-tych XX wieku. Wcześniej tereny te porastały gęste lasy. Po wykarczowaniu starodrzewa pierwszy dom został wzniesiony w 1944 roku, który stoi do dziś. W tamtych czasach jeńcy wojenni ręcznie wydobywali piasek magnetyczny do metalurgii.
Przez długi czas nie wiedziano, że czarny piasek ma właściwości lecznicze. Zauważył to dopiero niemiecki jeniec wojenny, który miał problemy sercowo-naczyniowe. Spostrzegł że chore krowy które przychodzą na pobliską plażę próbują zakopać się w pisaku. Mężczyzna poszedł za ich przykładem i po jakimś czasie dostrzegł poprawę w swoim stanie zdrowia. Postanowił napisać o tym list który jakimś cudem trafił do Stalina. Miesiąc później przysłano komisję która przeprowadziła badania. Wyniki okazały się pozytywne i otwarto w tym miejscu pierwszy kurort. Jednak po śmierci Stalina kurort został zapomniany.
Powrócono do Ureki i cudownych właściwości czarnego piasku, gdy rozpoczęto loty w kosmos, a powracający astronauci potrzebowali rehabilitacji mięśni. Okazało się że zbawienne były dla nich właściwości pola magnetycznego. Dzięki temu do Ureki ponownie zawitało życie.
Podobno namagnesowanie piasku w tym obszarze wynosi 70%. Maksymalne działanie obserwuje się, gdy jego temperatura przekracza +40 ° C. Właściwości magnetyczne podobno są wstanie uleczyć ludzi z takimi chorobami jak: nadciśnienie, miażdżyca tętnic wieńcowych, problemy z układem oddechowym i inne.
Takie leczenie nie jest zalecane w przypadku gruźlicy, astmy i nowotworów złośliwych. W tych przypadkach problemy zdrowotne mogą się tylko nasilić.
Tak naprawdę do dziś nie jest jasne, jak magnetyczny piasek działa na ludzkie ciało. Jednak starcy twierdzą, że wielu kuracjuszy powróciło do swych domów bez kul.
Podobno wielu ludzi zamiast kąpać się w morzu, bierze kąpiel w piasku. Kładą się na ziemi i nacierają ciało piaskiem lub się w nim zakopują. Ja osobiście nie testowałam żadnej z tych metod. Wystarczyło mi, że nie mogłam pozbyć się pachu z pod butów, a co dopiero z ciała. Gdzieś czytałam, że pozbycie się go z ciała, to nie lada wyzwanie, a spowodowane jest to jego lepkością.
Komentarze
Prześlij komentarz