Albania - Zamek Porto Palermo (Kalaja e Porto Palermo)
Podróż trasą SH8 z Vlory do Sarandy to coś więcej niż zwykły przejazd – to prawdziwa uczta dla oczu. Trudno skupić się wyłącznie na drodze, gdy za każdym zakrętem pojawiają się kolejne spektakularne widoki. Z jednej strony majestatyczne góry, z drugiej błękitne wody Morza Jońskiego, a pomiędzy nimi malownicze sady oliwne, które nadają tej trasie wyjątkowego klimatu. Dla nas to bez wątpienia jedna z piękniejszych dróg widokowych w całej Albanii.
Po pokonaniu malowniczej Przełęczy Llogara i krótkim odpoczynku na plaży w Palase ruszyliśmy dalej w kierunku Porto Palermo, mijając po drodze urokliwą Himarę. Z każdym kolejnym kilometrem krajobraz stawał się coraz bardziej spektakularny — a widoki na Zatokę Porto Palermo tylko podsycały naszą ciekawość i sprawiały, że co chwilę chcieliśmy zatrzymywać się, by chłonąć ten wyjątkowy klimat albańskiego wybrzeża.
W pewnym momencie naszym oczom ukazały się tajemnicze żelazne wrota ukryte w skalnym zboczu. Jak się później okazało, były to pozostałości dawnej bazy marynarki wojennej — najpierw wykorzystywanej przez Sowietów, a później przejętej przez albańską armię. Miejsce wyglądało niezwykle intrygująco, więc postanowiliśmy zjechać bliżej i przyjrzeć mu się z bliska. Na miejscu szybko jednak okazało się, że teren jest strzeżony, dlatego musieliśmy zrezygnować z dalszej eksploracji.
Zamek Porto Palermo położony jest pomiędzy miejscowościami Himarë i Qeparo, na niewielkiej, malowniczej wyspie połączonej z lądem wąskim przesmykiem. Już samo jego położenie robi ogromne wrażenie — z jednej strony otoczony turkusową wodą zatoki, z drugiej surowym, skalistym wybrzeżem Albanii.
Historia tego miejsca sięga średniowiecza, kiedy powstały tu pierwsze umocnienia obronne. Dzięki swojemu strategicznemu położeniu Porto Palermo przez wieki pełniło ważną funkcję militarną, a okoliczne wybrzeże wykorzystywano do celów obronnych aż do czasów II wojny światowej. Dzisiejsza twierdza to najlepiej zachowany garnizon wzniesiony przez Alego Paszę w całym regionie i jeden z najbardziej klimatycznych zabytków albańskiej riwiery.
Forteca ma kształt trójkąta z bastionami na rogach. Wnętrze służyło jako siedziba garnizonu. Sam Ali Pasza nigdy tu nie mieszkał, był tylko jako gość.
Twierdza w czasie II wojny światowej pełniła funkcję składowiska broni. Kilkadziesiąt lat później, za rządów Envera Hodży, działało tu więzienie dla przeciwników politycznych. Mury tego miejsca skrywają więc wyjątkowo trudną i burzliwą historię.
Dziś zamek został odrestaurowany i udostępniony turystom. Wnętrza zachowano jednak w surowym, minimalistycznym stylu — nie znajdziemy tu rozbudowanych ekspozycji ani bogatych dekoracji. Klimat miejsca budują przede wszystkim kamienne ściany i pojedyncze fotografie przypominające o jego przeszłości.
Dla zwiedzających udostępniono również flanki twierdzy, z których można podziwiać piękną panoramę zatoki oraz Morza Jońskiego. Samo zwiedzanie nie zajmuje dużo czasu, jednak zdecydowanie warto mieć przy sobie latarkę. Przyda się szczególnie podczas schodzenia do zamkowych podziemi, gdzie dawniej mieściło się więzienie.
Zamek nie należy do miejsc pełnych multimedialnych atrakcji czy bogato urządzonych sal, ale zdecydowanie ma swój wyjątkowy klimat. Surowe wnętrza, burzliwa historia oraz możliwość zajrzenia do dawnych więziennych podziemi sprawiają, że zwiedzanie robi duże wrażenie. Dodatkowym atutem są piękne widoki na zatokę i Morze Jońskie, które można podziwiać z murów twierdzy.
Jeśli lubicie historyczne miejsca z autentyczną atmosferą i nie przeszkadza wam bardziej minimalistyczna forma zwiedzania, zamek zdecydowanie warto odwiedzić.
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz