Mołdawia - Monastyr Japca (Mănăstirea Japca)
Do Monastyru Japca trafiliśmy z polecenia mniszki zajmującej się klasztorem w Saharnie. Przyznam się, że wcześniej o Japcy nie słyszałam, ale opowieść zakonnicy tak nas zaciekawiła, że musieliśmy to miejsce odwiedzić. Tym bardziej, że w czasie reżimu sowieckiego był to jedyny klasztor w ZSRR który nie został zamknięty. Do Japcy dotarliśmy w trakcie remontu głównego kościoła. Brama nie była zamknięta więc weszliśmy na teren. Po za ciężko pracującymi mniszkami, oprócz nas nie było nikogo. Był to środek tygodnia i to przed sezonem więc pustki nie powinny dziwić. Mniszki lwią część prac wykonywały same, widzieliśmy tylko dwóch panów pracujących na wysokościach. Po mimo zaawansowanych prac jedna z sióstr oprowadziła nas po Monastyrze pokazując jego dobra. Nie chcieliśmy być uciążliwi więc szybko zrobiliśmy zdjęcia, podziękowaliśmy za poświęcony czas i ruszyliśmy w kierunku klasztornych ogrodów.
Monastyr Japca znajduje się w miejscowości Japca, w rejonie Floresti, w odległości 45 km od Soroki. Pierwsze poświadczenie dokumentacyjne klasztoru pochodzi z 1693 roku. Przypuszcza się, że pod koniec XVII wieku przybył tu mnich Ezekiil z pustelni Deleni (położonej na prawym brzegu Prutu) i w skałach na brzegu Dniestru wykuł klasztor jaskiniowy, w którym zamieszkał wraz z kilkoma braćmi.
| Dzwonnica |
Około 1770 roku ówczesny opat wybudował u podnóża skały drewniany kościół. W ten sposób zaczęto powoli rozbudowywać kompleks klasztorny w pobliżu pustelni jaskiniowej. W 1825 roku wzniesiono kamienny kościół pod wezwaniem "Wniebowstąpienia Pańskiego". Zbudowano cele, rozpoczęto budowę przybudówek domowych.
| Letni kościół pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego, przebudowany w latach 1912-1916 |
| Wnętrze Monastyru Japca |
W 1849 roku wielki urzędnik z Kiszyniowa, zbudował kościół zimowy pod wezwaniem "Świętego Archanioła Michała".
W czasie I wojny światowej kilka sióstr zakonnych z Polski, z klasztoru w Leśnej w diecezji holmskiej, schroniło się w Besarabii. W rezultacie 26 marca 1916 r. podjęto decyzję o reorganizacji klasztoru Japca z klasztoru mnichów na klasztor mniszek.
W latach sześćdziesiątych XX wieku na terenie Mołdawii zamknięto wszystkie klasztory, z wyjątkiem jednego w Japce. Chociaż podjęto kolosalne wysiłki, aby zlikwidować osadę klasztorną, przeorysza klasztoru, Serafima, zastosowała różne strategie przetrwania. W marcu 1964 r. delegacja monasteru Japca na czele z przeoryszą wyjechała do Moskwy, gdzie zwróciła się do Patriarchatu i Rady do Spraw Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej przy Radzie Ministrów ZSRR w sprawie konieczności funkcjonowania monasteru Japca lub zezwolenia na schronienie się niektórym mniszkom w jednym z prawosławnych monastyrów PRL. Dzięki naleganiom przeoryszy Serafimy, uczestniczki II wojny światowej w Armii Radzieckiej, która cieszyła się prestiżem społecznym przed władzami sowieckimi, klasztor nie został zamknięty.
Od 28 listopada 2015 r. przeoryszą monasteru Japca jest opat Parascheva. W 2020 r. wspólnota monastyczna składała się z 26 mniszek, 4 rasoforów, 5 słuchaczy i 6 księży. Życie codzienne łączy modlitwę z posłuszeństwem.
Aby dostać się do klasztoru w skale trzeba przejść przez cały zespół klasztorny Japca i kierować się w stronę lasu. Tam przez łąkę poprowadzi nas drewniany most otoczony zielenią.
Po przejściu mostu zaczynamy wspinaczkę po metalowych schodach. W upalny dzień wędrówka może być męcząca, zalecamy zabrać butelkę z wodą. Po kilkunastu minutach spaceru w górę naszym oczom ukazuje się pomalowana na niebiesko pustelnia.
Do środka pustelni nie udało nam się wejść, bo była zamknięta. Mogliśmy ją obejrzeć z zewnątrz. Widać że podjęto próby zabezpieczenia klasztoru, zakładając kotwy. Góra zaczęła mocno się obsuwać co powoduje uszkodzenie klasztoru.
Wspinając się wyżej ponad pustelnię docieramy do punktu widokowego z którego rozpościera się widok na cały zespół klasztorny Japca i Dniepr. Niestety roślinność jest tak gęsta, że zasłania cały krajobraz.
Na terenie klasztoru znajduje się kilka zakątków przyrodniczych. Jednym z nich jest sad z kolorowymi ulami, a drugi to ogród zadumy z źródlaną wodą i stawem w którym żyją setki żab.
| Miejsce zadumy i relaksu |
Monastyr Japca, to bardzo piękne miejsce w którym człowiek może odpocząć i się zrelaksować. Najlepiej zwiedzać je po za sezonem, gdy nie ma natłoku pielgrzymów i turystów. Obecnie na terenie klasztoru działa pracownia hafciarska, która realizuje różne zamówienia dla miejsc świętych. Istnieje możliwość zakwaterowania dla pielgrzymów. Słyszałam także, że siostry serwują bardzo dobre jedzenie. Niestety my nie mieliśmy okazji się o tym przekonać, bo kuchnia (restauracja) była nieczynna. Będąc w Mołdawii gorąco polecamy zwiedzić Monastyr Japca.
Komentarze
Prześlij komentarz