Mołdawia - Styrcza (Stîrcea) - Polska wieś w Mołdawii
Będąc w Mołdawii nie mogliśmy nie zahaczyć o polską wieś Styrczę (Stîrcea). Jest to maleńka wioska położona w północno-zachodniej Mołdawii, granicząca z miasteczkiem Glodeni. Wieś została założona przez Polaków pochodzących głównie z Chocimia i Kamieńca Podolskiego, którzy w latach 1895-1896 wykupili ziemię od Jelizawiety Kukurianowej i osiedlili się na niej. Początkowo wioska nosiła nazwę od imienia kobiety od której ziemia została odkupiona, obecna nazwa - Styrcza powstała w 1911 roku. Choć wioska ma już ponad 100 lat nadal prowadzą do niej zwykłe polne drogi.
| Dom Polski, a w oddali Polski Kościół katolicki |
Dawniej Styrcza była nazywana Małą Warszawą, dziś to tylko wspomnienie. We wsi znajduje się Muzeum Historyczno-Etnograficzne ulokowane w jednym z polskich domów. Znajdują się tam różne artefakty związane ze społecznością polską. Niestety podczas naszej wizyty muzeum było zamknięte i nie udało nam się zlokalizować nikogo kto by je nam otworzył. Wioska wyglądała na wymarłą. Nie było słychać śmiechu dzieci, tak jak by tam ich nie było. Niektóre domy wyglądały jakby nikt w nich nie mieszkał. Postanowiliśmy z zewnątrz zrobić kilka zdjęć Domu Polskiego i ruszyć do kościoła.
Muzeum Polaków w Styrczy (Muzeul Polonezilor din Stârcea) |
Dotarcie do kościoła zajęło nam tylko kilka minut. Początki kościoła sięgają lat 30-tych ubiegłego wieku. Jego budowę rozpoczęto w 1932 roku. Z powodu przyłączenia regionu do ZSRR i wybuchu II wojny światowej prace przerwano. Po zakończeniu działań wojennych budynek który miał być kościołem został przekształcony na spichlerz. W 1990 roku budynek wrócił do kościoła i został przystosowany tak aby mógł pełnić swoją funkcję.
Kościół Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca |
Tym razem szczęście nam dopisało. Spotkaliśmy proboszcza tutejszej parafii, który otworzył przed nami drzwi kościoła. Proboszcz był Mołdawianinem fantastycznie mówiącym po polsku. Opowiedział nam jak to z tą wsią teraz jest. Niestety ówczesna historia Styrczy mało ma wspólnego z tym co spotykamy w dzisiejszych przeróżnych blogach.
| Przykościelna kapliczka |
Jeśli chodzi o kościół i dbanie o niego ksiądz robi to sam, czasem przyjedzie do niego brat z pomocą. Zapytacie pewnie gdzie są w tym parafianie i posługa na rzecz kościoła? Otóż tu takie coś nie istnieje. Jeśli ktoś przyjdzie pomóc, to nie robi tego bezinteresownie. Żąda od proboszcza zapłaty lub przynajmniej suto zastawionego stołu. Tu nie ma nic za darmo. Ta wioska wymiera. Ludzie uciekają do miast. Młodzi którzy wyjadą na studia już nie wracają. W domostwach pozostają starzy ludzie. Dzieci coraz mniej. Widać to po opuszczonym przykościelnym placu zabaw. Styrcza która kiedyś rozbrzmiewała polską mową dziś żyje w pamięci tylko tych najstarszych. Młodzi coraz mniej chcą uczyć się języka polskiego.
Ksiądz mówił że wkrótce kościół może zostać zamknięty. Daje mu jeszcze kilka lat. Parafian coraz mniej, samych Polaków obecnie jest może około 30 ale i oni nie praktykują już języka polskiego. Wnętrze kościoła jest bardzo skromne jak na Mołdawskie standardy.
| Wnętrze kościoła |
Proboszcz zabrał nas w jeszcze jedno miejsce związane z Polską, a mianowicie na cmentarz. Pokazał gdzie pochowani są mieszkańcy Styrczy.
Był to niewielki cmentarz, drugi większy gdzie chowano prawosławnych znajdował się po drugiej stronie ulicy. Groby Polaków były w opłakanym stanie i znajdowały się gdzieś na końcu małego cmentarza. Nowe groby które znajdowały się bliżej głównej bramy były zadbane ale tam chowano katolików na bieżąco. Stare były zarośnięte i zapomniane. Proboszcz tłumaczył że czasem organizowane są akcje ku pamięci Polaków gdzie oczyszczają nagrobki i zapalają znicze, ale staje się to już coraz rzadsze.
Z proboszczem spędziliśmy kilka godzin. Jest to bardzo sympatyczny człowiek wkładający dużo serca w swoją parafię. Stara się pielęgnować w ludziach polskie tradycje po mimo tego że sam jest Mołdawianinem. Jeśli kiedyś będziecie w Styrczy, a proboszcz będzie tam jeszcze urzędował gorąco zachęcam do rozmowy z nim. Można od niego dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Styrczy jak i samej Mołdawii.
Takie posty też są bardzo ciekawe i potrzebne, a nie tylko o bogatym malarstwie, czy pięknej naturze w sławnych miejscach...Szkoda, że niedługo mieszkańców będzie można tam policzyć na palcach jednej ręki...
OdpowiedzUsuńByliśmy w Styrczy przed pandemią. Już wtedy wyglądała na wymarłą. My nie mieliśmy tyle szczęścia co wy, nam nie udało się spotkać nikogo z kim moglibyśmy porozmawiać o wiosce. Muzeum także było zamknięte. :(
OdpowiedzUsuń