Mołdawia - Cygańskie Wzgórze w mieście Soroca
Cygańskie Wzgórze w mieście Soroka, to dzielnica mieszkaniowa z niezwykłą architekturą. Okolica uważana jest za stolicę Cyganów. Ze wzgórza rozpościera się niesamowity widok na dolną część Soroki, Dniestr ale przede wszystkim na bajkową Twierdzę Soroka.
| Widok na Cygańskie Wzgórze z Twierdzy Soroka |
Cygańskie Wzgórze, to oficjalna nazwa dzielnicy, a miejscowi nie mają nic przeciwko niej. Po za Twierdzą Soroka, Cygańskie Wzgórze stało się wizytówką miasta i atrakcją turystyczną. Znajdują się tu domy w przeróżnych stylach architektonicznych, wiele z nich inspirowanych jest budynkami znanymi na całym świecie, takimi jak Kapitol Stanów Zjednoczonych, czy Teatr "Bolszoj" w Moskwie.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że większość domostw stoi pusta. Wiele z nich nigdy nie została ukończona. Zapytacie pewnie co się w takim razie stało, że Romowie porzucili tak wspaniałe budowle, swoje domy. To proste. Wyjechali do innych krajów za pieniędzmi z nadzieją, że kiedyś będą mogli powrócić i ukończyć swoje posiadłości.
Prawdopodobnie pierwsze fundamenty na Wzgórzu Cygańskim położono w 1836 roku. Od tego momentu kolejni Romowie zaczęli budować swoje domy. W latach 90-tych Cygańskie Wzgórze stało się prawdziwym placem budowy. Tyle tylko, że niewiele z rozpoczętych wówczas prac budowlanych zostało już zakończonych. Niektórzy właściciele nadal inwestują duże pieniądze, aby ukończyć budowę.
Muszę przyznać, że spacerując uliczkami dzielnicy ciężko było dostrzec mieszkańców romskiego osiedla willowego. Gdzieniegdzie było widać staruszków chowających się za zaroślami swoich domów lub kobiety pośpiesznie przemykające z dziećmi na rękach. Widać było zatroskanie na ich twarzach. Domyślam się, że utrzymanie tak ogromnych domów nie jest łatwe i bardzo kosztowne. To wyjaśnia powód tak silnej emigracji Romów do Europy czy Rosji.
Z żalem patrzyło się na te piękne domy pozostawione samym sobie. Na wielu z nich widać odciśnięty ząb czasu i warunki atmosferyczne. Będąc w mieście Soroka warto zajrzeć na Cygańskie Wzgórze, a jak się uda to i porozmawiać z mieszkańcami. Darkowi udało się zamienić kilka sów z miejscowymi, gdy ja biegałam po okolicy z aparatem. Do wielu domów było można zajrzeć do środka ale ja się na to nie pokusiłam. Nie chciałam włazić z butami w czyjąś prywatność, bo czy ukończony czy też nie w końcu jest czyimś domem.
Komentarze
Prześlij komentarz