Turcja - Ruiny Zamku Tokmar (Tokmar Kalesi)
Kolejne fantastyczne miejsce na naszej podróżniczej mapie, to ruiny Zamku Tokmar. Znajduje się on w regionie zwanym Cylicją w prowincji Mersin. Ziemie te od końca XI wieku do końca XIV wieku należały do królestwa Armenii. Z analiz architektonicznych wynika, że najprawdopodobniej zamek został zbudowany pod koniec XII wieku przez ormiańskich murarzy.
O historii zamku wiadomo niewiele. Pewne jest to, że został zbudowany na wzgórzu na południowych zboczach gór Toros z widokiem na Morze Śródziemne.
Według historyków Tokmar może być zamkiem zwanym "Castellum Novum", ale to są tylko przypuszczenia. Jeśli tak, to został zbudowany przez króla Leona II. W 1198 roku Zamek Tomkar znajdował się w posiadaniu Ormianina Sebastosa Heri. W 1210 roku ormiański król Leon II przekazał Castellum Novum joannitom, wraz z zamkiem Silfike na północnym wschodzie. W zamian Leon otrzymał wsparcie w wysokości 400 rycerzy na walki z Seldżukami. Chociaż Silifke zostało zwrócone Ormianom w 1226 roku, nic nie wiadomo o Castellum Novum. Zniknęło ono z zapisów historycznych.
Po północnej stronie twierdzy znajdują się cztery półkoliste bastiony, które niegdyś służyły do obrony, są nadal dość dobrze zachowane, nawet jeśli większość kurtyn pomiędzy nimi zawaliła się. Otwory strzelnicze na górnych kondygnacjach bastionów są nadal dobrze widoczne. Blanki i attyki zawaliły się na przestrzeni wieków, a chodników można się tylko domyślać.
Z dawnego międzymurza po wschodniej stronie zamku widoczne są jedynie fundamenty murów zewnętrznych, zniknął także front bramy głównej oraz sama brama. Na południowym wschodzie twierdzy znajdują się pozostałości budynku mieszkalnego, wszystkie inne budynki można zobaczyć tylko jako stosy gruzu.Wiele kamieni ciosowych z zawalonego zamku zostało wykorzystanych jako budulec pod zabudowę domów w sąsiedniej wiosce.
Zamek Tokmar jest ogólnodostępny. Nie ma żadnych kas biletowych, po prostu można iść i podziwiać średniowieczne ruiny z których rozpościera się przepiękny widok na okolicę. Tu turyści się nie zapuszczają, a wielka szkoda, bo to naprawdę piękne ruiny które pobudzają wyobraźnię. Po ruinach trzeba poruszać się bardzo ostrożnie, cały teren zamku porastają kolczaste krzewy. Na mury nie radzę wchodzić, bo kamienie ledwo się trzymają i nie warto ryzykować zdrowia dla głupiego selfi.
Komentarze
Prześlij komentarz