Erywań to stolica i największe miasto Armenii. Jego historia liczy ponad 2800 lat. Założył je król urartyjski Argiszti I w 782 p.n.e., wtedy nosiło nazwę Erebuni.
 |
| Góra Ararat |
Aby dostać się do Armenii musieliśmy najpierw wjechać do Gruzji. Najprościej byłoby przekroczyć granice Turecko Armeńską niestety te ze względu na konflikt nadal są zamknięte i kontrolowane przez policję i wojsko. Jadąc przez Turcję do Gruzji poruszaliśmy się blisko terenów przygranicznych z Armenią co skutkowało kilkukrotnym zatrzymaniem nas przez policje i sprawdzeniem dokumentów. Oczywiście wszystko odbywało się sprawnie i bezkonfliktowo. Panowie życzyli nam udanej i bezpiecznej podróży. Co niektórzy powiedzieli kilka słów po Polsku 😀. Nim wjechaliśmy do Armenii na granicy spędziliśmy około 6 godzin. Celnicy dokładnie sprawdzili nasz samochód, a my mieliśmy do wypełnienia multum dokumentów i opłat celnych. Nie wiedziałam że wjazd do Armenii będzie tak skomplikowany i czasochłonny. Pechowo natrafiliśmy na celników którzy chcieli nas okraść z różnych przedmiotów z samochodu. Na pytanie: Co robisz? Odpowiadali, że sobie prezent bierze. Pierwszy raz spotkaliśmy się z czymś takim. Na szczęście Darek jest tak przezorny, że nim podszedł do okienka celników zamknął samochód. Niestety w Armenii jaki w Gruzji jest coś takiego, że pasażer opuszcza samochód i pieszo udaje się do odprawy paszportowej, a kierowca zostaje sam w samochodzie. Przynajmniej my tak mieliśmy. Kiedy przeszłam odprawę celną musiałam czekać na zewnątrz za mężem, nie pozwolono wsiąść mi do samochodu. Darek został sam na odprawie celnej. W końcu po długich godzinach nerwów i biurokracji udało nam się przekroczyć granicę z Armenią.
 |
| Obrzeża Erywania z widokiem na Górę Ararat |
Jadąc do Erywania miałam mieszane uczucia. Myślałam sobie, że to kolejne poradzieckie miasto które nie ma nic do zaoferowania po za kilkoma atrakcjami. Muszę przyznać, że gdy tylko wjechaliśmy do stolicy Armenii od razu zmieniłam zdanie o tym mieście. Zaparkować samochód nie było łatwo ale w końcu nam się udało. Znaleźliśmy miejsce w pobliżu Mostu Zwycięstwa, który biegnie nad rzeką Hrazdan. Po zrobieniu kilku zdjęć okolicy ruszyliśmy na podbój miasta.
 |
| Most Zwycięstwa |
CIEKAWOSTKA
Po II wojnie światowej w Związku Radzieckim jako siły roboczej wykorzystywano jeńców wojennych. Rezultatem ich pracy jest most Zwycięstwa, zbudowany na rzece Hrazdan w Erywaniu. Niemieccy jeńcy pracowali przy jego budowie wraz z mieszkańcami Armenii. Został on otwarty w 1945 roku. Most ma długość 200 m, szerokość 25 m, wysokość 34 m. Architektem siedmioczęściowego mostu jest Simon Hownanian.
 |
| Most Zwycięstwa |
 |
| Fabryka koniaku Ararat |
 |
| Fabryka koniaku Ararat |
 |
| Stadion miejski |
Wędrując ulicami miasta można zaobserwować jak zbiegiem lat wszystko wokół się zmieniło. Niewiele zostało już z postsowieckiego Erywania. Miasto stawia na nowe. Jeszcze gdzieniegdzie stoi stara zabudowa. Centrum przyciąga różnorodnością i kolorem. Ludzie są bardzo mili i życzliwi. Z chęcią zagadują i udzielają rad co warto zobaczyć, albo gdzie iść. Po około 15 minutach dotarliśmy do przecudnego parku z fontannami. Woda z fontann nie tryskała ale tak prezentowało się to wszystko bardzo ładnie.
 |
| Park 2800-lecia Erywania zwany także Parkiem Wardanyana |
Jak się okazało jest to park, który powstał w 2019 roku z okazji 2800-letniej rocznicy założenia miasta Erywań. Park ten znany jest również pod nazwą jako park Wardanyana. Park jest darem od Mikayela i Karen Vardanyan. Wcześniej obszar ten był marginalną częścią Parku Angielskiego. Ze względu na brak konserwacji przestał on pełnić swoją funkcję. Dziś to miejsce jest oazą dla mieszkańców Erywania gdzie mogą posiedzieć i zrelaksować się w upalne dni. Fontanny włączane są od maja do października.
 |
| Plac Republiki |
W końcu docieramy do Placu Republiki. To główny plac w Erywaniu. Położony jest ponad pół kilometra na południe od drugiego ważnego placu stolicy – placu Wolności. Oba punkty łączy szeroki deptak Hiusisajin (Północny). Z powodu zaokrąglonego kształtu z góry przypomina tradycyjny ormiański dywanik. Plac z oświetlonymi budynkami, stylowymi latarniami i szumiącymi fontannami jest w letnie wieczory i noce atrakcyjnym miejscem spotkań dla turystów, jak i miejscowej młodzieży. Tu odbywają się ważne uroczystości państwowe, w tym doroczna parada wojskowa z okazji Dnia Niepodległości. Plac otacza siedem wielkich budynków z różnokolorowego tufu wulkanicznego:
 |
| Ministerstwo Finansów (z lewej) i Budynek Rządowy (z prawej) |
 |
| Na Budynku Rządowym widnieje wykonany w Moskwie zegar, który przywieziono tu w lipcu 1941. |
 |
| Narodowa Galeria Armenii i Muzeum Historii Armenii |
 |
| Ministerstwo Spraw Zagranicznych (z lewej) i Ministerstwo Administracji Terytorialnej Armenii (z prawej) |
 |
| Hotel Armenia Marriott (z lewej) |
Idąc deptakiem wszędzie dookoła otaczają nas nowe budynki, setki sklepów i restauracji.
Po przejściu około pół kilometra docieramy do Placu Wolności na którym znajduje się Teatr Opery i Baletu. Oficjalnie został otwarty w 1933 roku. Pełna nazwa to Narodowy Akademicki Teatr Opery i Baletu im. Aleksandra Spendiarya.
 |
| Ormiański Narodowy Teatr Opery i Baletu. |
 |
| Jeden z pomników znajdujący się przed Operą |
 |
| Boczne wejście do Opery |
 |
| Ormiański Narodowy Teatr Opery i Baletu. |
Naszym głównym celem były oczywiście kaskady. Erywańskie Kaskady, to jedna z najbardziej charakterystycznych wizytówek miasta.
Pierwszy projekt Kaskad opracował żyjący w latach 1878-1936 architekt Aleksandr Tamanian, który zaproponował, aby centralną część miasta połączyć z jej północną częścią. Zakładał on urządzenie opadających ku miastu ogrodów stanowiących miejsce odpoczynku i wydarzeń kulturalnych. Plan ten pozostawał w zapomnieniu aż do 1970 roku, kiedy został reaktywowany z inicjatywy Dżima Torosiana, głównego architekta Erywania. Starą koncepcję wzbogacono o schody ruchome oraz skomplikowaną sieć sal i dziedzińców.
 |
Pomnik 50. rocznicy Rewolucji Październikowej znajduje się na szczycie Kaskad |
Wówczas, w latach 70. XX wieku, dla uczczenia 50-lecia radzieckiej Armenii (tej rocznicy poświęcony jest pomnik na szczycie schodów), władze zgodziły się na stworzenie tak wielkiego przedsięwzięcia budowlanego. Budowę rozpoczęto jednak dopiero w 1980, ale po trzęsieniu ziemi w 1988 i rozpadzie Związku Radzieckiego, prace zostały wstrzymane z powodu braku funduszy. W niepodległej Armenii, niedokończone Kaskady stały się prowizoryczną sceną muzyczną, na której odbywały się spontaniczne koncerty na wolnym powietrzu. W 2001 roku budowę przejął żyjący w Stanach Zjednoczonych ormiański milioner, filantrop i kolekcjoner Gerard Cafesjian. Zdecydował się przekształcić całość w muzeum z ekspozycją sztuki nowoczesnej.
Otwarcie Kaskad nastąpiło w listopadzie 2009 roku. Muzeum znajdujące się wewnątrz posiada liczne dzieła sztuki. Przed samymi Kaskadami znajduje się park z rzeźbami.
 |
| „Wojownik rzymski” autorstwa Fernanda Botero |
 |
| „Kot” autorstwa Fernanda Botero |
 |
| Słonik z podniesioną trąbą |
Na tarasach schodów ustawiono kolejne rzeźby, a całość zamyka piękny widok rozpościerający się na Erywań. Niestety schody nie zostały jeszcze ukończone i nie zapowiada się aby miało, to szybko nastąpić.
 |
| Pierwszy poziom |
 |
| Drugi poziom |
 |
Czwarty poziom
|
 |
| Piąty poziom |
 |
| Piąty poziom widziany z góry |
 |
| Poziom który nie został ukończony |
Na szczycie schodów znajduje się Pomnik 50 rocznicy Rewolucji Październikowej. Został zbudowany w 1967 roku jako symbol 50. rocznicy ustanowienia władzy radzieckiej w Armenii. Całkowita wysokość obelisku wynosi 65 m. Aby się do niego dostać trzeba wspiąć się po metalowych schodach. Na górze znajduje się duży plac z którego można już tylko podziwiać panoramę miasta, a przy ładnej pogodzie można dojrzeć Górę Ararat.
 |
| Widok ze szczytu schodów na Park i Operę |
 |
| Widok na Erywań z Górą Ararat |
 |
| Pomnik Matki Armenii |
Po mimo różnych perypetii na granicy stwierdzam, że warto było odwiedzić ten piękny kraj z burzliwą i dość niełatwą historią. Erywań ma wiele do zaoferowania i stale się rewitalizuje. Tu każdy znajdzie coś dla siebie.
Komentarze
Prześlij komentarz