Turcja - Ruiny nadmorskiej osady Akkale

 


Podróżując po bezdrożach Turcji często zdarza się, że nie docieramy dokładnie tam, gdzie pierwotnie zamierzaliśmy. Czasem odnajdujemy miejsca o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia, a na pewno nie mieliśmy zaznaczone jako cel podróży. Tym razem było tak samo. 
Wieczór zbliżał się wielkimi krokami, a my po wielogodzinnej podróży chcieliśmy po prostu odpocząć. Jechaliśmy drogą D400 wzdłuż Morza Śródziemnego. Szukaliśmy odpowiedniego zjazdu gdzie moglibyśmy zatrzymać kampera i spędzić noc. Dotarliśmy na obrzeża wioski Kumkuyu, a tam nawigacja pokazała nam ruiny o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Sama nazwa nic nam nie mówiła. Postanowiliśmy sprawdzić co to za ruiny i czy jest tam możliwość przenocowania. To był strzał w dziesiątkę. Miejsce było opuszczone i kompletnie zrujnowanie, tak przynajmniej myśleliśmy. Zaparkowaliśmy naszego kampera pośrodku gruzowiska z pięknym widokiem na Morze Śródziemne i ruszyliśmy ku przygodzie odkrywania tajemniczych ruin. 


Na początku myśleliśmy, że to były ruiny jakiegoś starożytnego zamku. W końcu nazwa sama na to wskazywała, ale po przeszperaniu Internetu i kilku tureckich stron, okazało się , że były to ruiny portowej osady. 

Akkale dosłownie tłumacząc Biały Zamek znajduje się na południowy zachód od wioski Kumkuyu w dystrykcie Erdemli w prowincji Mersin. Aby dojechać do ruin wystarczy zjechać z autostrady D.400 i po przejechaniu około 200 m jesteśmy na miejscu. 


Pierwotna nazwa osady jak i historia są nieznane. Wiadomo jednak, że był to kompleks portowy, który został zbudowany w IV wieku w czasach Cesarstwa Rzymskiego. Część zabudowań całego kompleksu została naprawiona w okresie bizantyjskim, prawdopodobnie po większych trzęsieniach ziemi w VI wieku. 


Do naszych czasów zachowały się pozostałości głównego budynku, który prawdopodobnie miał pięć kondygnacji, kościół lub mauzoleum, a także duże cysterny i kilka mniejszych budynków których przeznaczenie ciężko określić ze względu na ich mocno zrujnowany stan. 


Duży budynek nazywany jest pałacem, ponieważ mógł pełnić funkcję biura jak i rezydencji gubernatora. Składa się z dwóch skrzydeł od wschodu i zachodu, pomiędzy którymi na parterze znajduje się kilka pomieszczeńW skrzydłach bocznych są różne pomieszczenia sklepione kolebkowo oraz wysoki otwarty łuk stanowiący fasadę zwróconą w stronę morza. Północny kraniec skrzydła wschodniego zaopatrzony jest w okrągłą spiralną klatką schodową. Skrzydło zachodnie jest bardziej zniszczone. Niewiele pozostało z elewacji południowej między skrzydłami bocznymi. Wsporniki które znajdują się ze wszystkich stron budynku, wskazują na istnienie balkonu, który otaczał pałac. Niestety to tylko zarys tego czym był ten budynek. 

Zawalone wejście na klatkę schodową ze spiralnymi schodami


Wnęka pod spiralnymi schodami

Pozostałość spiralnej klatki schodowej



W pobliżu głównego budynku znajduje się bardzo duża cysterna z której prawdopodobnie sprzedawano wodę przypływającym statkom. Budowla jest częściowo wykuta w skale i w większości wykonana ze starannie obrobionych kamieni. Mur północno – zachodni jest znacznie grubszy od pozostałych murów, mur południowo – wschodni zwrócony w stronę morza wzmocniony jest od zewnątrz przyporami. Wąskie boki są wzmocnione aż do podstawy lufy, tworząc korytarz na zewnątrz. Prowadzą do niego schody na południowo-zachodniej ścianie, a stamtąd znowu schody do środka. Wnętrze podzielone jest na trzy sklepione kolebkowo nawy, rozdzielone dwoma rzędami po sześć kolumn każdy. Dolna część kolumn wykuta jest w skale, górna część jest murowana. Ściany wewnętrzne pokryte są wodoodpornym tynkiem. Dwa okna zamontowane są po stronie dostępu, a także po przeciwnej wąskiej stronie. W pobliżu schodów znajduje się otwór odpływowy, z którego w kierunku brzegu prowadziła ścieżka i kanał o szerokości 15 centymetrów, przez który zasilana była kolejna, mniejsza cysterna. Do środka dostać się nie można (przynajmniej ja wejścia nie znalazłam), jedyne schody prowadzące w dół od wejścia uległy zniszczeniu. Dziś cysterna zawalona jest kamieniami i śmieciami. Wielka szkoda bo to przykład wspaniałej bizantyjskiej architektury. Zbiornik ten jest największym tego typu w Cylicji. Według danych w Internecie jest o pojemności 17 000 metrów sześciennych. 
Boczna ściana cysterny







Pozostałość schodów prowadząca do cysterny

W pobliżu głównego budynku, a bramy głównej znajduje się prostokątny budynek z kopułą. Na początku uważano że to pozostałość kościoła, po badaniach archeologicznych stwierdzono, że to mauzoleum. Ma on kształt krzyża greckiego i został zbudowany z bloków wapiennego kamienia. Dziś to miejsce jest bardzo zaniedbane. Do dołów które mogły być grobowcami powrzucane są śmieci. Ściany na których znajdują się inskrypcje popisane są sprejami co utrudnia ich odczytanie. Wielka szkoda bo musiał być to piękny budynek swego czasu. 




Wnętrze mauzoleum








Zachowana posadzka w mauzoleum

Sklepienie mauzoleum

Inskrypcje na bocznej ścianie mauzoleum
Boczna ściana mauzoleum z inskrypcjami

Pozostałe budynki są w trwałej ruinie i ciężko określić ich przeznaczenie. W alejce między budynkiem głównym a cysterną znajduje się wnęka wyglądająca jak miejsce po źródełku. Jest jeszcze jeden budynek który jest dość dobrze zachowany ale nie znalazłam informacji o nim po za tym, że mogło być to pomieszczenie do przechowywania dokumentów. 
Alejka po między budynkiem główny, a cysterną
 

Pozostałość po źródełku
Akkale to fantastyczne miejsce, które zostało pozostawione bez opieki i żadnego nadzoru. Wieczorem nie polecam zwiedzać, bo można się zdziwić wpadając w różne niezabezpieczone dziury. Na cysternę można wejść, rozpościera się z niej wspaniały widok na morze i okolice. Niestety bardzo trzeba uważać, bo są miejsca gdzie trawa porasta olbrzymie niezabezpieczone dziury, przez które można wpaść kilka metrów w dół do cysterny. Samo chodzenie po ruinach jest dość mocno utrudnione przez gruzowisko które powstało po trzęsieniach ziemi. Nikt o to nie dba, a szkoda. Nam bardzo Akkale się podobało i jeśli kiedyś będziemy jechać tą trasą na pewno ponownie tam zajrzymy. Może tym razem się odważę i zejdę do cysterny po linie? Kto wie? 
GALERIA ZDJĘĆ
Ruiny głównego budynku zwanego pałacem









Budynek główny i alejka z cysterną



Wnętrze budynku głównego




Mauzoleum


Pozostałość po budynku z podziemnym przejściem









Komentarze

  1. Anonimowy26/4/25 21:12

    Fantastyczne miejsce. I ruiny jak super zachowane. Te cysterny najbardziej mnie zainteresowały. Na pewno jest jakiś sposób aby tam wejść. Dzięki za info o fajnym miejscu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Polska - Inwałd Park

Bułgaria - Jaskinia Devetashka (Devetashka Cave)

Polska - Ruiny Zamku Bolczów w Janowicach Wielkich

Polska - Zamek Bolków

Polska - Mauzoleum Schlesier Ehrenmal w Wałbrzychu - Totenburg

Polska - Skalna Czaszka w Górach Stołowych

Polska - Tajemnicza śmierć w Górach Stołowych

Albania - Akwedukt Alego Paszy w Bënça

Albania - Ruiny Zamku Rodonit zwane także Zamkiem Skanderbega ( Kalaja e Rodonit )

Polska - Ruiny zamku krzyżackiego w Radzyniu Chełmińskim