Rumunia - Ruiny Twierdzy Colt
Ród, który wzniósł tę twierdzę, należał do rumuńskich rodów książęcych i szlacheckich Râu de Mori. Jego główna gałąź, wywodząca się z rodu Candea, od końca XV wieku przyjęła nazwisko Kendeffy. Był to ród o wyjątkowo bogatej historii, to właśnie on zapoczątkował większość przemian społecznych, kulturalnych i religijnych, jakie dokonały się w regionie na przestrzeni dwóch stuleci średniowiecza.
Twierdza
została wzniesiona na skalistym rogu, przy wejściu do wąwozu Râușor,
wokół kwadratowej wieży, do której dodano mur obronny, ufortyfikowany
innymi wieżami, a połączenie z masywem górskim wykonano za pomocą ruchomego mostu. Twierdza była wykorzystywana jako wieża obronna i kontrolna, ale także jako schronienie w przypadku ataku. Dwie lub trzy osoby służyły rodzinie w nagłych wypadkach, a wieża miała minimalne zapasy wody i żywności.
Według legendy zamek rozsławił Juliusz Verne, który z miłości do tajemniczej rumuńskiej Luizy napisał książkę "Zamek Karpat". Krytycy, którzy badali twórczość Juliusza Verne'a, twierdzą, że pisarz odbył podróż do Transylwanii, gdzie towarzyszyła mu piękna i tajemnicza kobieta z Homorodu. Przypuszcza się, że była to ostatnia wielka miłość Juliusza Verne'a i że ich historia miała swój finał w zamku w Karpatach. O tym, że historia książki dotyczy zamku Colt, świadczyć może okładka, na której widnieje wizerunek zamku.
Niestety twierdza uległa zniszczeniu w wyniku zawalenia się niektórych kurtyn, obecnie zachowały się resztki murów i wieża, która niezabezpieczona dalej ulega degradacji. Cały teren porośnięty jest zielenią która jest tak gęsta, że często zakrywa miejsca potencjalnie niebezpieczne. Niestety zamek pozostawiony jest sam sobie, choć wyczytałam, że przedstawiciele gminy Rau de Mori starają się pozyskać fundusze na odbudowę tego zabytku, który obecnie straszy i ulega dalszej degradacji.
Na terenie zamku nigdy nie odbyły się badania archeologiczne, a szkoda, bo kto wie jakie tajemnice drzemią pod gruzami i grubą warstwą ziemi. Jedno jest pewne. Widoki z twierdzy są wspaniałe i jeśli nawet nie interesują Cię ruiny, to warto te 20 minut wędrówki przez las poświęcić dla tych widoków jakie rozpościerają się z zamku.


.png)
.png)
.png)

.png)
.png)




.png)


Komentarze
Prześlij komentarz