Rumunia - Ruiny Twierdzy Colt


Rumunia od lat pozostaje jednym z moich ulubionych kierunków. Wracaliśmy tam już wielokrotnie, za każdym razem schodząc z utartych szlaków i szukając miejsc, które nie trafiły jeszcze na pocztówki. Unikamy turystycznego zgiełku pociągają nas miejsca zapomniane, nadgryzione zębem czasu, bo to właśnie one kryją najwięcej historii i tajemnic. Tym razem droga zaprowadziła nas do maleńkiej wsi Suseni, w gminie Râu de Mori, gdzie na wysokiej skale, niczym strażnik przeszłości, wznoszą się ruiny Twierdzy Colț.




Twierdza Colț została wzniesiona w XIV wieku przez ród Candea. Leży na terenie wsi Suseni, tuż przy drodze powiatowej DJ 686, u wjazdu do doliny Râușor, zaledwie trzy kilometry od Râu de Mori. Dostęp do twierdzy prowadzi wyłącznie od strony wschodniej, ścieżka wiedzie przez ślady dawnych okopów obronnych, które niegdyś oddzielały ją od reszty skalistego płaskowyżu. Najbardziej przyciągającym wzrok elementem jest wieża mieszkalna, wciąż trwająca na wąskiej, skalistej grani, od której forteca wzięła swoją nazwę — „Colți”.

Dawne okopy obronne




Ród, który wzniósł tę twierdzę, należał do rumuńskich rodów książęcych i szlacheckich Râu de Mori. Jego główna gałąź, wywodząca się z rodu Candea, od końca XV wieku przyjęła nazwisko Kendeffy. Był to ród o wyjątkowo bogatej historii, to właśnie on zapoczątkował większość przemian społecznych, kulturalnych i religijnych, jakie dokonały się w regionie na przestrzeni dwóch stuleci średniowiecza.



Twierdza została wzniesiona na skalistym rogu, przy wejściu do wąwozu Râușor, wokół kwadratowej wieży, do której dodano mur obronny, ufortyfikowany innymi wieżami, a połączenie z masywem górskim wykonano za pomocą ruchomego mostu. Twierdza była wykorzystywana jako wieża obronna i kontrolna, ale także jako schronienie w przypadku ataku. Dwie lub trzy osoby służyły rodzinie w nagłych wypadkach, a wieża miała minimalne zapasy wody i żywności.


Według legendy zamek rozsławił Juliusz Verne, który z miłości do tajemniczej rumuńskiej Luizy napisał książkę "Zamek Karpat". Krytycy, którzy badali twórczość Juliusza Verne'a, twierdzą, że pisarz odbył podróż do Transylwanii, gdzie towarzyszyła mu piękna i tajemnicza kobieta z Homorodu. Przypuszcza się, że była to ostatnia wielka miłość Juliusza Verne'a i że ich historia miała swój finał w zamku w Karpatach. O tym, że historia książki dotyczy zamku Colt, świadczyć może okładka, na której widnieje wizerunek zamku.


Niestety twierdza uległa zniszczeniu w wyniku zawalenia się niektórych kurtyn, obecnie zachowały się resztki murów i wieża, która niezabezpieczona dalej ulega degradacji. Cały teren porośnięty jest zielenią która jest tak gęsta, że często zakrywa miejsca potencjalnie niebezpieczne. Niestety zamek pozostawiony jest sam sobie, choć wyczytałam, że przedstawiciele gminy Rau de Mori starają się pozyskać fundusze na odbudowę tego zabytku, który obecnie straszy i ulega dalszej degradacji. 



Na terenie zamku nigdy nie odbyły się badania archeologiczne, a szkoda, bo kto wie jakie tajemnice drzemią pod gruzami i grubą warstwą ziemi. Jedno jest pewne. Widoki z twierdzy są wspaniałe i jeśli nawet nie interesują Cię ruiny, to warto te 20 minut wędrówki przez las poświęcić dla tych widoków jakie rozpościerają się z zamku. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska - Inwałd Park

Bułgaria - Jaskinia Devetashka (Devetashka Cave)

Polska - Ruiny Zamku Bolczów w Janowicach Wielkich

Polska - Zamek Bolków

Polska - Mauzoleum Schlesier Ehrenmal w Wałbrzychu - Totenburg

Polska - Skalna Czaszka w Górach Stołowych

Polska - Tajemnicza śmierć w Górach Stołowych

Albania - Akwedukt Alego Paszy w Bënça

Albania - Ruiny Zamku Rodonit zwane także Zamkiem Skanderbega ( Kalaja e Rodonit )

Polska - Ruiny zamku krzyżackiego w Radzyniu Chełmińskim